Wholesale Cheap Jerseys from China for Cheap price
Krzysztof Maciaszczyk – Nie bójcie się mówić o in vitro!
Gru29

Krzysztof Maciaszczyk – Nie bójcie się mówić o in vitro!

Rada Miasta Piły odrzuciła obywatelski projekt SLD finansowania in vitro. Naprotechnologia przykryła in vitro a niedzielne marsze pilskiej Platformy Obywatelskiej do kościoła stały się w kontrze do Czarnych Protestów. Jednak temat in vitro został w Pile zaznaczony. Dla radnych PO, in vitro to sumienie. I nie ma znaczenia, że w trakcie ostatnich protestów problem niepłodności jest nagłośniony. Kazania pilskich biskupów dla miejskich radnych mają wyższą moc. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mój głos jest jeden ale biorąc pod uwagę, że podobnie myśli wielu pilan, to zawsze jeden głos więcej. – Ludzie nie mogą się bać mówić na ten temat, bo w ten sposób in vitro zawsze będzie gdzieś na szarym końcu – mówi Kasia (26 lat) uczestniczka protestu w Pile. Jako przewodniczący pilskiego SLD chciałbym zwrócić się do osób niepłodnych, ale przede wszystkim do radnych PO, którzy chcą ograniczyć w Pile metodę leczenia in vitro. Czy wiecie, czym jest niepłodność? Czujecie się niczym Bogowie, kiedy chcecie odebrać kobietom prawo do in vitro, które daje nadzieję na dziecko? Nie mówcie, że naprotechnologia pozwoli spełnić ich marzenia na dziecko, bo ona nigdy nie będzie zamiast in vitro, nie przywróci jajowodów, nie przywróci sprawności zniszczonym jądrom. Nie straszcie, że chronicie życie zarodków, bo o niczym innym kobiety nie marzą, jak o tym, by to życie im dać. Niepłodność odbiera ludziom wiele: intymność, męskość, kobiecość ale nikt nie ma prawa decydować czy odbierze też nadzieję na szczęście. Niepłodność to choroba. Ludzie cierpiący na...

Czytaj więcej
Adam Szejnfeld – W Polsce jak w Rosji?
Gru03

Adam Szejnfeld – W Polsce jak w Rosji?

Piąta rano. Nagle obudziło go gwałtowne pukanie do drzwi. Chwilę zastanawiał się – może to sen, może się przesłyszał. Kto bowiem dobijałby się o takiej porze?! Walenie nasilało się. Trudno, niechętnie zwlókł się z łóżka i ostrożnie podszedł do drzwi. – Kto tam? – zapytał niepewnie. – Otwierać! Policja! – ryknął męski głos. W jednej chwili przebiegło mu przez głowę tysiące myśli. O co chodzi?! Czego chcą?! Otwierać, nie otwierać, uciekać, nie uciekać?! Ale zaraz, zaraz…, przecież nic nie zrobił! To na pewno pomyłka – pomyślał. Uspokojony lekko uchylił drzwi. Mundurowi w maskach na twarzach wtargnęli do środka z takim impetem, jakby chciał stawiać opór. Prawie go przewrócili. Dopiero po chwili jeden w cywilu pokazał mu nakaz rewizji. – Pańska organizacja utrzymuje się ze środków przekazywanych przez sponsorów zagranicznych. Jest pan podejrzany o działalność na szkodę państwa jako agent zagranicznych służb! – usłyszał. Niestety, to nie scena z popularnego thrillera politycznego, ale codzienność, z jaką muszą sobie radzić działacze rosyjskich organizacji pozarządowych. Wprowadzone przez Putina prawo o agentach zagranicznych przewiduje, że wszystkie NGO-sy otrzymujące zagraniczne wparcie i angażujące się w szeroko definiowaną „działalność polityczną”, muszą zarejestrować się, jako „organizacje pełniące funkcję agenta zagranicznego”. To nie żart. Szczególnie dotknięte przepisami zostały podmioty działające w zakresie praw obywatelskich, politycznych, społecznych, czy praw człowieka. Z tych powodów na liście „agentów” znalazło się m. in. Stowarzyszenie Memoriał, zasłużona organizacja pozarządowa badająca zbrodnie stalinowskie. Na tym jednak nie koniec. Działalność międzynarodowych NGO-sów może zostać uznana...

Czytaj więcej
Maria Janyska – Gdzie powinien pracować poseł?
Gru03

Maria Janyska – Gdzie powinien pracować poseł?

Gdzie powinien pracować poseł? Szybka i krótka odpowiedź na to pytanie – wszędzie – bo mimo, że jesteśmy wybierani w wyznaczonych okręgach wyborczych, to nasza praca ma służyć wszystkim. Oczywiście, że angażujemy się bardziej aktywnie w sprawy ze swojego okręgu, ale nie możemy zapominać, że adresatem stanowionego przez nas prawa  jest każdy obywatel i musi mieć ono charakter powszechny – czyli obowiązujący całe społeczeństwo i władzę (w zakresie praw i obowiązków). Ostatnio pracuję dużo także poza moim okręgiem wyborczym. Niekiedy trudno podzielić ten czas, ale trzeba znać warunki życia, organizacji i funkcjonowania społeczności w różnych miejscach, aby  uwzględnić je w pracy w sejmie. Dlatego klub parlamentarny PO postanowił, że będziemy w każdą środę w tzw. tygodniu niesejmowym spotykać się i rozmawiać z ludźmi w każdym powiecie każdego regionu. Odbyliśmy już takie spotkania w mazowieckim, lubuskim, podlaskim, kolejne będzie lubelskie, itd. Te spotkania są bardzo potrzebne, przychodzą na nie różni ludzie – od sympatyków, po przeciwników naszego ugrupowania, co jest cenne, bo nie powinno się urządzać życia innym wg wyłącznie swego punktu widzenia. Znajomość różnorodności w poglądach, potrzebach, wnioskach, propozycjach (…) to warunek, by przepisy, które mamy stanowić były w możliwie największym stopniu „powszechne”. Może oczywiście ktoś stwierdzić, że co z tego, teraz nie rządzicie, nie macie większości parlamentarnej więc nie ma znaczenia wasza znajomość praktyczna problemów, bo i tak żadna wasza propozycja nie przejdzie. Tak, na razie to fakt, nie przechodzi żadna propozycja opozycji bez względu na to, czy...

Czytaj więcej
Mieczysław Augustyn – Inwestujmy w dobrą starość.
Lis18

Mieczysław Augustyn – Inwestujmy w dobrą starość.

Czy to ze względu na jesień (życia) wybrano październik na miesiąc szczególnie poświęcony osobom starszym ? To w Polsce najszybciej w Europie przybywa seniorów, za sprawą poprawy warunków życia i jego stopniowego wydłużania. Jednak kilkunastomilionowa armia emerytów i kilka milionów osób po 80 r.ż, to trudne zadanie dla polityków lokalnych i krajowych. Jak zapewnić im przyzwoite warunki życia: emerytury, aktywność, zdrowie, opiekę i kto za to wszystko zapłaci ? Gdy w ostatnich latach uczestniczyłem w tworzeniu polskiej polityki senioralnej przekonywałem, że w starość opłaca się inwestować. Przeżywana samodzielnie w zdrowiu i satysfakcji nie kosztuje a przymnaża: rodzinom, samorządom i państwu. Wiele udało się zrobić: powstały departament polityki senioralnej, rady seniorów, parlamentarne komisje, parlament seniorów. Razem z samorządami stworzyliśmy dobre warunki do rozwoju UTW ( to nasz rekord świata) i innych organizacji seniorskich, powstał Narodowy Instytut Geriatrii, programy budowy ośrodków Senior – Wigor i ASOS, a Latarnicy Polski Cyfrowej włączają starszych w świat Internetu. Szkoda że wiele z tych rzeczy jest teraz zarzucana lub ograniczana. Tak stało się z parlamentem seniorów, wsparciem dla UTW czy środkami na walkę z wykluczeniem cyfrowym. Za chwilę wracamy do dyskusji o wieku emerytalnym. Z wielkich obietnic zostanie prawdopodobnie wybór między krótszą pracą i głodową emeryturą, w dodatku bez możliwości dorabiania. W sukurs seniorom przychodzą samorządy, także w naszym subregionie. Kluby, ośrodki, a w nich wycieczki, festyny, przeglądy, edukacja i opieka, to przedsięwzięcia godne pochwały. Niestety najgorzej jest z zapewnieniem opieki niesamodzielnym. Za mało mamy...

Czytaj więcej
Maria Janyska – Polska Lokalna maszerowała razem 11 listopada
Lis18

Maria Janyska – Polska Lokalna maszerowała razem 11 listopada

Msze, apele, marsze, wiązanki pod pomnikami, oficjalne wystąpienia i deklaracje, ale też piękne koncerty, biegi, wiele innych form wspólnego świętowania, wydarzenia i inscenizacje historyczne w szkołach – tak było 11 listopada w Polsce Lokalnej. Polska Lokalna nie podzieliła się tak jak w Warszawie, na szczęście jeszcze i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Niezależnie od postrzegania różnych spraw tworzymy wspólnoty – w pracy, w szkole, kościele, (….), spotykamy się na co dzień w tych samych miejscach związanych z naszym życiem. Na tym właśnie polega życie społeczne, mimo różnic. Dopóki będziemy tego przestrzegać, bez narzucania innym swojego modelu życia, który przecież się zmienia z rożnych powodów – także z wiekiem, to zachowamy dobre funkcjonowanie wspólnot. Przed Świętem Niepodległości, jak co roku w moim biurze poselskim w Czarnkowie robiłyśmy kokardy narodowe, jak co roku zaangażowali się też harcerze ze szkoły podstawowej, a także włączył się Klub Seniora, gdy szefowa klubu zobaczyła naszą pracę na Facebooku. Przed mszą i uroczystościami rocznicowymi harcerze przypinali kokardy. Na pewno też dzięki tym symbolom patriotycznym jesteśmy „bliżej siebie”. Dziękuję harcerzom, ich opiekunom, seniorom za wspólną pracę i za efekt. To są te chwile, w których czuje się wspólnotę, bo łączy nas ten sam cel, a nadal pozostajemy różnorodni. Deklaracje miłości ojczyzny i tradycji narodowych powinny iść w parze z budowaniem wspólnoty, szacunkiem dla drugiego człowieka, tolerancją, a nie dzieleniem i niszczeniem. Jestem przekonana, że Polska Lokalna będzie „maszerowała” razem w kolejnych latach, ale nie możemy zapomnieć,...

Czytaj więcej